to obok malarstwa oczywiście upcykling.
Kiedyś wymuszały go braki na półkach sklepowych i w portfelach, dzisiaj – paradoksalnie, powraca z powodu ogólnego nadmiaru.
To proces przetwarzania, który na dobre zadomawia się we wszystkich krajach rozwiniętych.
Dzięki niemu rzecz, którą już masz staje się LEVEL UP.
Nabiera nowej wartości i często użyteczności, staje się unikatowa.
Kiedyś upcykling był sposobem na pokolorowanie codzienności, przedłużenie życia posiadanym rzeczom, dziś wkracza na salony i wybiegi mody.
Jeśli jeszcze mnie nie znasz to nadeszła właściwa chwila. Wychowałam się w Polsce, w latach dość ponurych. W czasach kiedy w sklepach niewiele można było kupić, więc właściwie od zawsze tworzyłam w nurcie eko i less waste, jeszcze zanim stało się to globalnym trendem. Przerabiałam meble, ubrania, biżuterię i wszystko co wpadło w moje ręce, wykorzystywałam mnóstwo nieoczywistych surowców wtórnych.
Kocham życie, kolory i zatracanie się w twórczości. W nic nie wierzę i lubię wszystko sprawdzać. Chcę, aby w życiu było jak najwięcej radości. Chcę, żebyśmy cieszyli się z rzeczy małych dokonując wielkich i jednocześnie pamiętali o ich nietrwałości. Chcę, żebyśmy potrafili też dbać o siebie na tyle, aby móc przynosić pożytek innym. Uczę się żyć każdego dnia tak jakby to był mój ostatni, bo może być ostatni. Interesuje mnie prawdziwe uwolnienie mocy, odwagi, radości i energii, otwartość na wszelkie możliwości, bycie wolną i niczym nieskrępowaną.
W 2010 r. na chwilę zatrzymał się mój, pędzący w szalonym tempie świat. Zachorowałam na nowotwór…zmieniłam styl życia, nawyki, środowisko. Po wielu latach pracy w branży reklamowej wróciłam do malarstwa i twórczości szeroko pojętej… przeżyłam. Jestem w drodze i robię to co mnie uszczęśliwia. Tworzę, maluję, m.in. miniatury na odpadach tektury z drukarni, projektuję biżuterię z odpadów - tworzyw pochodzących z firm reklamowych. Edukuję na temat twórczego wykorzystania surowców wtórnych, włączania ekologicznych nawyków do codziennego funkcjonowania oraz różnorodnych sposobów dbania o siebie i o planetę.